//////

Miesięczne archiwum: Lipiec 2008

ZAMIAST TEKSTÓW

Zamiast tekstów literackich czy wywiadów z osobistościami życia po­litycznego i artystycznego — reprezentujących „wartości” kultury wielkiego świata, pojawiają się fragmenty repor­taży, artykułów i felietonów z naszej prasy, teksty Lenina, fragmenty przemówień przywódców partyjnych. Grupa akto­rów, do których teksty te są skierowane, wyposażona tym razem nie w pochodnie, symbole kontestacji, lecz w szturmówki, rea­guje podobnie, choć może łatwiej daje się wprowadzić w błąd zwodniczym manipulatorom. Podobnie jak i w części pierwszej każdy tekst zostaje skontrastowany z innym, zaprzeczony przez scenę groteskową lub ośmieszony przez pokazanie jego wewnętrznej niespójności. Oto mówcy — przywódcy, wyposa­żeni w czerwone sztandary — bełkocą swoje powtarzające się monotonnie teksty.

W PEWNYM MOMENCIE

W pewnym momencie podchodzi do nich jeden z aktorów i odbiera sztandary-zasłony, sztandary-sym- bole, obnażając nicość, małość tych, co się za nimi kry­ją. Recytuje jednocześnie tekst Lenina: „Znaczenie jawnej krytyki jest tysiąc razy większe, niż gdy ohydnej sprawie po cichu ukręca się łeb w partyjnym gronie…” Ale natychmiast nastrój powagi zostaje przerwany sceną telewizyjnego wywiadu (ulubiony i niezmienny temat studenckiego młodego teatru). Wywiad jest oczywiście „szczery” i „autentyczny”. Scena wydobywa cały mechanizm reżyserowania owej szczerości. Cho­choli taniec w takt tekstu Kurdesza Ernesta Brylld, zapewnienia o   „lepszym jutrze” (również niezmienny temat powracający w ciągu tych lat dziesięciu niemal w każdym spektaklu), obraz młodzieży polskiej, jaki pojawia się w środkach masowego przekazu i różnych pseudosocjologicznych badaniach nie potrze­buje już scenicznego zaprzeczenia. Wywołuje żywiołową reakcję młodej widowni. „Cała polityczna problematyka Spadania mieści się poza tekstem — twierdzi Puzyna — jest w nas, w widzach. Wystarczy system znaków wywoławczych, by ją rozjątrzyć, poruszyć, wydobyć.”  Spektakl kończy się songiem do tekstu Róże­wicza (o „cudach w naszej budzie”). Ktoś spuszcza powietrze z pontonu. Przekłuty został nadęty balon wielkich słów i fraze­sów. Aktorzy wychodzą zabierając ze sobą szturmówki i czer­wone chusty.

ODKRYCIE FAŁSZYWYCH KART

Spadanie odkrywa — powie Nyczek — „fałszywe karty słów i gestów kiedyś zapisanych, demaskuje puste deklaracje artystów i pisarzy, bojowników oglądających śmierć z reporterskiej ka­biny”. Spadanie, jakkolwiek uznane przez krytykę i publicz­ność za spektakl roku, nie było wydarzeniem jedynym. W tym czasie pojawiły się inne równie ważne zapowiedzi ożywienia studenckiego teatru. Interesującym i odpowiadającym nastro­jom tego okresu był spektakl Teatru Ósmego Dnia Wprowadze­nie do… Ramę tego spektaklu stanowi sytuacja przygotowywania rocznicowej akademii. Tematem zaś głównym jest pokazanie kostnienia żywych niegdyś rewolucyjnych idei. Udanym przedstawieniem okazała się przygotowana przez Teatr 77 z Łodzi składanka Rosjo, żono moja, oparta na wierszach, dzien­nikach i listach Aleksandra Błoka. Zamiarem twórców spektaklu było pokazanie sytuacji jednostki wplątanej w wir wielkich procesów historycznych, jej przeżyć i wewnętrznych konflik­tów.

Archiwa

Bookmarks