//////

Miesięczne archiwum: Listopad 2008

ODZYSKAĆ PRZEPŁAKANE LATA

Jest kwiecień 1980. Lubelskie Konfrontacje Młodego Teatru zgromadziły jak co roku zespoły różniące się znacznie pozio­mem artystycznym, umiejętnością wypracowania własnego ję­zyka teatralnego, adekwatnego do treści przesłania. Jednak tym razem wszystkie nieomal spektakle mają coś wspólnego: mówią o tym, że poczucie rozdźwięku między rzeczywistością kreowaną przez instytucje „kultury oficjalnej” a tym, co jest udziałem codziennych doświadczeń ludzi, osiągnęło swój szczyt. Dalej tak żyć nie można. Nie jest przypadkiem motto zamie­szczone przez redakcję w Informatorze KMT, nawiązujące do tradycji studenckiego teatru sprzed lat dziesięciu. To fragment wiersza Norwida, stanowiący zakończenie słynnego spektaklu z roku 1971 Koło czy tryptyk? Teatru 77 w Łodzi, podejmują­cego dyskusję na temat odpowiedzialności moralnej za nie­dawne wydarzenia w Gdańsku, stawiającego pytanie, jak do tego dojść mogło i co zrobić, by taka sytuacja nigdy się nie powtó­rzyła

KIERUNEK DYSKUSJI

To motto miało wyznaczać i rzeczywiście wyznaczało kieru­nek dyskusji i poszukiwań lubelskiego spotkania. Jego atmo­sferę odtworzyć trudno, gdyż nastrój tworzyło to, co do koń­ca nie wypowiedziane, jakieś przeczucie ważnych zdarzeń, nie­cierpliwość oczekiwania. Ilustracją tego nastroju są zamieszczo­ne w Informatorze KMT teksty. Pierwszy z nich to próba wer­balizacji tego nastroju, drugi — odpowiedź polemiczna. „Całkowite bankructwo kolejnych ideologii utopijnych i optymizmów społecznych […], a także narastająca fala kata­strofizmu w sztuce nie mogą oznaczać niczego innego, jak kolej­ną wielką katastrofę dziejową — całego naszego świata. Potwier­dza to zresztą codzienne odczuwanie rzeczywistości wokół nas — to «wisi w powietrzu» — śmierć i trwogę dostrzec można wyraźnie pod cienką błonką cywilizacji i dobrobytu — lub zwy­kłego lakieru. […] Nie wiadomo dokładnie, ile czasu jest jesz­cze przed nami. Dzlesięć lat, cztery, może mniej?

Archiwa

Bookmarks