//////

Miesięczne archiwum: Październik 2009

KIERUNEK DYSKUSJI

To motto miało wyznaczać i rzeczywiście wyznaczało kieru­nek dyskusji i poszukiwań lubelskiego spotkania. Jego atmo­sferę odtworzyć trudno, gdyż nastrój tworzyło to, co do koń­ca nie wypowiedziane, jakieś przeczucie ważnych zdarzeń, nie­cierpliwość oczekiwania. Ilustracją tego nastroju są zamieszczo­ne w Informatorze KMT teksty. Pierwszy z nich to próba wer­balizacji tego nastroju, drugi — odpowiedź polemiczna. „Całkowite bankructwo kolejnych ideologii utopijnych i optymizmów społecznych […], a także narastająca fala kata­strofizmu w sztuce nie mogą oznaczać niczego innego, jak kolej­ną wielką katastrofę dziejową — całego naszego świata. Potwier­dza to zresztą codzienne odczuwanie rzeczywistości wokół nas — to «wisi w powietrzu» — śmierć i trwogę dostrzec można wyraźnie pod cienką błonką cywilizacji i dobrobytu — lub zwy­kłego lakieru. […] Nie wiadomo dokładnie, ile czasu jest jesz­cze przed nami. Dzlesięć lat, cztery, może mniej?

POSZCZEGÓLNE SCENY

Mikołaj przynosi prezenty. Sypią się z worka pejcze, baty, pałki, jakieś narzędzia tortur, młotki. Dzieci z minami wyrażającymi tępotę i zadowolenie zaczynają manipu­lować przedmiotami, ucząc się jakby ich przeznaczenia, o któ­rym wspomina zresztą Mikołaj: „aby moje grzeczne dzieci za­prowadziły ład w świątyni spokoju, gdzie czasem jedynie jakaś niesforna mysz chrobocze pod podłogą”. Szkółka terrorystów? Czy może normalna szkoła, uczelnia z jej „rynsztunkiem ideolo­gicznym”, w jaki wyposażeni zostają (w sposób mniej lub bar­dziej zamierzony) wychowankowie? Poszczególne sceny wydo­bywają coraz to nowe obszary życia opanowane przez brutal­ną przemoc, siłę zewnętrzną i to, co najgorsze w nas samych: zakłamanie, egoizm, wulgarność. Oto polowanie na czarownice.

ŻYWE OSOBY

To osoby żywe, kochające świat i ludzi, szukające dróg jego naprawy. Ich przeciwstawieniem są inkwizytorzy — koguty, zawsze ci sami przez wieki. Martwi, sztywni, pełni pustych słów, sieją postrach i zniszczenie. Zabijają w zarodku każdą myśl niepokorną, każde marzenie przekraczające ramy zasta­nego świata. Poszczególne sekwencje są nie tylko próbami na­zwania społecznego zła, ale i pokazania jego społecznego i psychologicznego zaplecza. Ten świat koszmarny trwa także dzięki nam. Przekazaniu tego stwierdzenia służą wplecione w spektakl cytaty z poprzedniej wypowiedzi pt. Diagnoza pre­zentowanej rok temu.