//////

BEZPIECZNE AZYLE

Ruch zaczyna stopniowo wygasać, wycofując się w bezpieczne azyle „poszukiwań estetycznych”. Co roku wprawdzie tu i ówdzie powstaje coś, co utrzymuje ową ciągłość poszukiwania włas­nej tożsamości, lecz zdecydowana większość zespołów w środ­ku dekady to manieryczne naśladownictwa Grotowskiego, bądź jak trafnie określa Tadeusz Nyczek — wypowiedzi „ustabilizowanych rewolucjonistów”. Ten nastrój wycofania się, przekształcenia się czegoś, co było więcej niż teatrem, w teatr tylko, znajduje odbicie w spektaklach takich, jak Exodus Teatru STU z Krakowa (rok 1974) czy Wybranych scenach z naj­nowszej naszej dekadencji „Pleonazmusa” z Krakowa, a także w samym fakcie rozwiązania się tego — znakomitego — zespołu (w roku 1976). W drugiej połowie dekady ruch zaczyna ożywiać się ponownie, dążąc tym razem do stworzenia ram organiza­cyjnych dających gwarancje bardziej skutecznego działania.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *