//////

PO PRZEMÓWIENIACH

Po przemówieniach sakramentalne: „Otwieram dyskusję, czy są pytania? Nie ma? Więc powiedzcie, co tam u was słychać?” Widzowie są skonsternowani. Włączają się aktorzy. I znów py­tania i propozycje jak z gazety. A to: „dlaczego w moim za­kładzie zła organizacja pracy?”, a to: „czemu premie źle rozdzie­lone?”, „a może by poprawić jakość produkowanej w naszej wytwórni kiełbasy?”. Narasta poczucie absurdu. I wtedy zaczy­na się część druga. Nastrój zupełnie inny. Drzwi się otwierają i wchodzimy do dużej sali, rzeczywiście wyglądającej na kon­ferencyjną. Jednak w tej chwili pełni rolę sali bankietowej. Stoły ustawione w podkowę, nakryte, lecz bankiet jakby już trwał długo. Brudne obrusy, niedopałki, butelki z wódką i po wódce, resztki „zagrychy”. A w środku podkowy — „cepe­liada — symbol szczęśliwego życia. Nieruchomy pochód w stro­jach ludowych.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *