//////

ROBI SIĘ CICHO

Robi się cicho. I krzyk: „A my wszyscy, gdzie byliśmy wtedy? My wszyscy, tu zebrani, a nie tylko przysłowiowi «Oni»!” Oto fragmenty finału części drugiej: „Dosyć wygodnego kibi­cowania! Przyglądania się karykaturze społeczeństwa, którą tworzyliśmy wspólnie! Rewolucja na górze nie załatwiła wszyst­kich naszych wątpliwości […]. Nikt z nas nie będzie myślał, pra­cował, protestował na rozkaz, kiedy trzeba! Nie wierzymy, aby niektórzy tak przeżarci konserwatyzmem ludzie — mocą jednej uchwały przemienili się w zastęp jasnych aniołów… Dlatego nie wolno nam trzymać się z dala od polityki! Musimy rozliczać się na bieżąco! I nie przy kolacji plując na ministrów… Ale zaczy­nając od siebie! […] To już ostatni dzwonek! […] jeżeli nie chcemy dreptać w miejscu… Na egzotyczną, chocholą nutę w samym środku Europy!” Część trzecia to już milczące niemal zakoń­czenie. Widzowie przechodzą do następnej ciemnej sali. Usta­wiają się wokół okrągłego stołu. Na stole płoną zaimprowizo­wane znicze. Siedem szklanek ze spirytusem.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *