//////

SIELANKOWA SCENA

Jest także scena sielankowa. Przyjście wiosny. Z głośników brzmi muzyka. Radio nadaje Wiosnę Vivaldiego. „Wiosna ludzkości! Wiosna! Drzewa puszczają pędy. Potępiamy błę­dy i wypaczenia zimy. Precz z kultem bałwana! Teraz wiosna. Radość, wiosna!” Wszyscy cieszą się z nadejścia wiosny. „O już coraz bliżej. O już widać wiosnę. Wiosna! Radość! Wio­sna!” Chłopiec i Dziewczyna ciągle próbują przeciwstawić światu przemocy, fałszu i głupoty własne racje: „aby biała prawda pokonała czarną obłudę”, „aby zawiść i zakłamanie nie przy­ćmiły idei”, „aby niewinność zawsze była niewinnością”, „aby posiąść siłę odgięcia sprężyny…” Nikt jednak ich nie słucha. Może więc spróbować wycofać się w swój prywatny „azyl”, budować świat miłości i prawdy wbrew wszystkiemu i wszyst­kim „innym”, którzy swoją biernością i zgodą utrwalają zło, odbierają autentyczność nawet temu, co najbardziej własne, prywatne? „Bo gdy uczucie staje się narzuconym obowiązkiem, strzeżonym policyjną pałką trzymaną w rękach nienormalnych, pełnych sadystycznych pragnień Niby-Ludzi, to dojdzie w koń­cu do buntu. I będzie to czas zabijania, gwałtu, pożogi…”

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *